Zadanie polega na zaczopowaniu widniejących poniżej dziur tytułami książek przeczytanych w roku 2011.
Zaczęłam dzień (z) _____.
W drodze do pracy zobaczyłam _____
i przeszłam obok _____,
żeby uniknąć _____ ,
ale oczywiście zatrzymałam się przy _____.
W biurze szef powiedział: _____.
i zlecił mi zbadanie _____.
W czasie obiadu z _____
zauważyłam _____
pod _____ .
Potem wróciłam do swojego biurka _____.
Następnie, w drodze do domu, kupiłam _____
ponieważ mam _____.
Przygotowując się do snu, wzięłam _____
i uczyłam się _____,
zanim powiedziałam dobranoc _____ .
Po szczegóły zabawy odsyłam do Lirael, a także do B., która osobiście wciągnęła mnie do tej piaskownicy.
Choć nie czytałam sporo w tym roku, a większość zaliczonych tytułów beztrosko puszczałam w niepamięć, to na poniższą układankę, o dziwo!, klocków mi starczyło :))))).
Mój dzień w książkach
Zaczęłam dzień z mężczyzną na plaży.
W drodze do pracy zobaczyłam człowieka, którego brano za kogoś innego
i przeszłam obok Edmonda Gangliona & Syna, żeby uniknąć fałszywego tropu,
ale oczywiście zatrzymałam się przy psach z Rygi.
W biurze szef powiedział: każdy szczyt ma swój Czubaszek i zlecił mi zbadanie śmierci Achillesa.
W czasie obiadu z mordercą bez twarzy zauważyłam mężczyznę, który się uśmiechał pod domem ciszy.
Potem wróciłam do swojego biurka karła Mendla.
Następnie, w drodze do domu, kupiłam diamentową karocę ponieważ mam koronację.
Przygotowując się do snu, wzięłam białą lwicę i uczyłam się paragrafu 22,
zanim powiedziałam dobranoc kochankowi śmierci.
Wystąpili:
Karzeł Mendla - Simona Mawera; Każdy szczyt ma swój Czubaszek - Marii Czubaszek i Artura Andrusa; Mężczyzna na plaży, Psy z Rygi, Morderca bez twarzy, Mężczyzna, który się uśmiechał, Fałszywy trop - Henninga Mankella; Koronacja, Kochanek śmierci, Diamentowa karoca, Śmierć Achillesa - Borisa Akunina; Człowiek, którego brano za kogoś innego, Edmond Ganglion & Syn - Joela Egloffa; Dom Ciszy - Orhana Pamuka i Paragraf 22 Josepha Hellera
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 26 grudnia 2011
środa, 6 lipca 2011
A kto z nami nie wypije…
Sączę ostatniego Akunina o smaku Fandorina. Pozostałe smaki, jak na razie, jeszcze nie przypadły do gustu memu podniebieniu. Zatem cedzę. Niespiesznie i powolutku. Widzę już dno. Za chwilę słomka wyssie ostatnie słowo, donośnie akcentując koniec degustacji. I już wiem, że po ostatniej kropli przyjdzie czas na kurację odwykową i wiernie towarzyszący jej dygot. Będzie głód i drżenie rąk przed bibliotecznym barem. I paląca wnętrzności niepewność - co wybrać? Kogo? Proszę Państwa! Kto będzie umiał w miarę godnie zastąpić Pana Erasta Pietrowicza? W miarę. Bo że nikt mu nie dorówna to chyba jasne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
