czwartek, 14 marca 2013

Kardynalski kop


Odkąd nie mam telewizora, w sieć netu wpadam tylko w pracy, a radio słucham brzuchem lub jednym uchem -
jestem w rozmowie stroną bierną.
stale zagadywana i o czymś powiadamiana. 

Dialog ze mną, zaraz po powitaniu, naturalnie przekształca się w monolog. Zachwycam nawet najbardziej wybrednych mówców. Nie ma lepszego słuchacza ode mnie. Ciągle się dziwię i daję się łatwo zaskakiwać. Każda wieść robi na mnie nie lada wrażenie. Każda w mym uchu jest świeża i  jędrna. Nawet te nowiny, które już dawno we wszystkich oczach straciły kolor i blask, a w ustach wszelki smak - dla mnie wciąż są prima sort. 

Ale czasem mam dość tych zwietrzałych newsów i przeżutych po sto razy rewelacji.
Czasem nachodzi mnie apetyt na żer z pierwszej ręki.
Czasem mi się marzy rola jaskółki.

Z najnowszej biografii Kanclerz Niemiec wynika, iż jej dziadek ze strony ojca urodził się w Poznaniu.
- niesamowita sprawa! – mówi do mnie radio w tej chwili, gdy akurat nastawiłam ucho – czy to nam pomoże?

No nie wiem.
- czy to nam w czymś pomoże, czy zaszkodzi?

Nie wiem
Jeśli chodzi o mnie, to nie zaszkodzi, a nawet może pomoże:) mi odzyskać status osoby zorientowanej i na czasie.
Choć na chwilę.

Dziś od rana szykuję się do wycierania gęby niedoszłym polskim nazwiskiem panieńskim Pani Merkel. Trzymam je w pogotowiu i, zaprawdę powiadam Wam!, pokładam w nim wielkie nadzieje. 
I oto właśnie nadchodzi moment pierwszego natarcia:
- cześć
- cześć
- ej – zagajam od razu, bo nie ma co czekać na naturalne uwolnienie tematu - a słyszałeś, że dziadek Angeli Merkel urodził się w Poznaniu?
- taaaaak?
- no, w radiu wczoraj mówili…
- a to nie słuchałem… myśmy wczoraj cały wieczór oglądali Franciszka.

Achaaaaa… i już wiem, że przesuwam się na złą stronę. Już przeczuwam…moja rola herolda właśnie się kończy, choć nawet jeszcze się dobrze nie zaczęła. Zaraz znów będę spożywać owoc poznania nadgryziony i obśliniony przez świat cały.

- Jakiego Franciszka?
- No PIERWSZEGO, nowego papieża.

?!

Tak oto kardynałowie skopali mnie za kulisy.
Macie dla mnie jeszcze jakieś dobre newsy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz