Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nauka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nauka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 listopada 2011

Zawiłości miłości

Pierwsze zauroczenie minęło i mój związek z językiem hiszpańskim przechodzi mały kryzys. Cóż, kochanie było miło, ale …iAmor mío! musimy poważnie porozmawiać o tym, co z nami dalej. Bo. Niestety. Chwila nieuwagi. I. Trach! Oto przeszłość stanęła między nami. Ale, dalibóg!, nie możemy dopuścić do tego, by nas rozdzieliła. Co miłość złączy, NIECH CZAS PRZESZŁY NIE ROZŁĄCZA.
Gdybym ja była pewna uczuć jego, postawiłabym sprawę jasno:
el preterito indefinido albo ja! HA!
Ale niestety jestem marną, bojaźliwą jednostką, więc zagryzam język, przyjmuję w serce cios i z podkulonym ogonem grzęznę w ćwiczeniach,
w których wszystko już było,
wszystko jest dokonane
koniec, finał i basta
i sakramentalne amen.


Gdyby nie gramatyka byłabym poliglotą.
:)

środa, 13 lipca 2011

Azymut

Ażeby nie popaść w totalne lenistwo i nie zapaść się po szyję w jego demobilizujących poduchach zapisałam się (WATCH OUT!!!!) na wakacyjny kurs językowy. Jako właściciel lichej woli wiem, że jak tylko zaniecham (a zaniecham!, jeśli nie zmuszę się do pracy z góry opłaconym kursem) wszystko, co do tej pory z takim trudem wchłonęłam, wyparuje z mej głowy raz dwa. Wyleci uszami, nosem, ustami, każdym porem… (aż mój łeb będzie pustym worem)

Niestety przemyślnie przeze mnie zaplanowana edukacja zawisła właśnie na włosku. A jak znam swoje szczęście jest to najbardziej osłabiony, wysuszony, zniszczony i do tego pewnikiem rozdwojony włos z tlenionej głowy losu mego.
Grupy utworzyły się bez problemu na godzinę 19tą (już są po kilku zajęciach), natomiast godzina, na którą ja postawiłam - 16ta, wciąż nie ma wzięcia. Dlatego, zamiast składać frazy i uzupełniać luki w ćwiczeniach, nadal czekam, bo jeszcze prosimy o cierpliwość.

Będzie mi bardzo, bardzo szkoda i smutno, jak się nie uda.
Bo zaprawdę własnoręczne oliwienie głowy w samotności słabo mi wychodzi, by nie napisać, że zawsze kończy się totalną porażką. Dlatego, dalibóg!, przestańcie z tymi wygłupami i zapisujcie się na kursy. Będziemy razem w grupie!!! Zaprawdę już mocniejszego argumentu nie mam;))))