Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wagony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wagony. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 września 2010

„Płonie stodoła, alarm trwa, jesteśmy na dnie

Dlaczego właśnie ja miałbym brać w dudy miech?”

PKP szachrajkę nudzi pasjans z rozkładu jazdy. Bywa, że potrzeba jej bodźca cięższego kalibru. PKP ziewa, przeciąga się i czuje, że jej stalowe ramiona podołałyby większemu zadaniu. A choćby żonglerce wagonami! Tak. O mój żelazny geniuszu! To wyśmienita myśl!
I oto nagle z rana zamiast zaprosić ludzi do zwyczajowych sześciu wagonów, PKP ściska ich i kopem w dupę ładuje do trzech. Obyci konduktorzy kaprysy swej pani przeczekują za służbowym przepierzeniem i nie wsadzają nosa w gniewny tłum. Jest jednak w zaprzęgu jeden taki odważny chłopiec na posyłki, który zbulwersowanym podróżnym się nie kłania i właśnie wchodzi do mojego przedziału i bardzo niskim (acz podniesionym;) głosem rzecze:
- DZIEŃ DOBRY PAŃSTWU. BILETY DO KONTROLI PROSZĘ
- a czy może nam pan powiedzieć dlaczego od tygodnia jeździ tylko jeden skład?
- SŁUCHAM?
- czy może nam pan powiedzieć dlaczego od tygodnia jeździ tylko jeden skład?!!
- DLACZEGO? BO DRUGA JEDNOSTKA PALI SIĘ W LESZNIE.
- jak to się pali? od tygodnia?
- PROSZĘ PANA, CO JA MAM PANU POWIEDZIEĆ? NA PEWNO, PROSZĘ MI WIERZYĆ, BYŁY DWA SKŁADY.
- no to my wiemy, że były. Tydzień temu.
- BILETY DO KONTROLI

nie mam biletu, się kurde mi spalił.