piątek, 6 stycznia 2012

Na wokandzie

Wysoki sądzie, czy oskarżony jest winny? Odpowiedź na to pytanie jest tylko jedna i brzmi: TAK, jest winny zarzucanego mu czynu.
W dniu wczorajszym ów łotr napadł moją klientkę, wielce szanowną, obecną tu, panią Modigliani. Zewsząd otoczył i zaatakował pod osłoną ciemności, próbując brutalnie wyrwać jej z ręki parasol. A gdy poniósł klęskę, postanowił swą przestępczą nieudolność pomścić, łamiąc wszystkie szprychy niedoszłego łupu. Po wprowadzeniu tego bestialskiego zamysłu w życie, przekraczając wszelkie dopuszczalne prędkości, zwiał z miejsca przestępstwa, wystawiając mą, półżywą wówczas!, klientkę na pastwę niewyczerpanych strug deszczu.

Wysoki sądzie, zgładzony parasol, był nad wyraz ceniony przez mą klientkę. Piórkowa waga jego i niewielka objętość w stanie spoczynku, pozwalały mu być nieustannie obecnym w jej torbie, czyniąc go wysoce przydatnym i dyspozycyjnym. Że nie wspomnę tutaj o jego zielonym kolorze, który podczas długich słot miał niebagatelnie pozytywny wpływ na nastrój mej klientki. Strata jest tym większa, iż przestępstwa dokonano w czasie, w którym cicha obecność parasola w torbie każdego szanującego się obywatela tego kraju jest po prostu NIEODZOWNA.

Oczywiście możemy uznać, że bez parasola da się żyć, albo że w dzisiejszych czasach można nabyć go w każdym sklepie i to nawet za niewielkie pieniądze JEDNAKOWOŻ, wysoki sądzie, nie możemy pominąć kwestii uczuć, nie możemy pominąć bezdusznym milczeniem więzi przerwanej tak brutalnie. Tu naprawdę nie chodzi tylko o straty materialne, o bezpowrotnie zniszczone mienie, ale... ach… jednym słowem, pragnę, by wysoki sąd miał też na uwadze poniesione straty moralne.

Na zakończenie mowy, niechaj mi będzie wolno wyrazić ogromną radość z faktu, iż służby porządkowe stanęły na wysokości niewykonalnego, zdawać by się mogło, zadania i odnalazły w polu obecnego tu rzezimieszka, dzięki czemu, mogę się teraz domagać, I DOMAGAM SIĘ!, najwyższego wymiaru kary dla zatrzymanego i zapytuję go, czy ma pan coś na swą obronę Panie Wietrze?!!! Ohydny morderco niewinnych parasoli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz