wtorek, 23 lipca 2013

Kup pan kozę!


Pragnę obwieścić Panu, Drogi Sąsiedzie, żeś Pan się wczoraj otarł o śmierć.

Bo już bielały me kłykcie na nożu
purpura falą lico zalała
Krwią napłynęły oczy łagodne
A z nozdrzy moich furia buchała

zaprawdę w prawdziwe szaleństwo ja wpadłam,
gdy mą biedną głowę,
do snu wcześniej złożoną, 
Twa wstrętna kosiarka znienacka napadła.


Przyzwyczaiłam się do tego, że pies sąsiadów w tajemniczy sposób sprzężony jest z moim oknem. I jak tylko ośmielę się je uchylić - on zaczyna ostro szczekać.
Ale kosiarce mówię VETO!
Weź to Pan pod uwagę nim następnym razem, tuż przed 22gą, zaczniesz żąć murawę.

Jak Pan długiej trawy wytrzymać nie możesz
to rżnij Pan ją wcześniej
albo kup Pan kozę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz