środa, 2 października 2013

Wymysł*


Nim się obejrzeliśmy
lista terytoriów niesamodzielnych ONZ powiększyła się o jedną pozycję.

25 października przejścia graniczne otwiera Poznań City Center. Malutka, brytyjska (jak wnioskuję) kolonia położona na terenach dworca kolejowego w Poznaniu.

Powierzchnia całkowita handlowo – usługowa: około 60 tysięcy metrów kw.
Powierzchnia wód śródlądowych zamknięta w kilkunastu toaletach.
Klimat sztucznie regulowany, umiarkowany ciepły, bez opadów.
Religia dominująca: konsumpcjonizm

Do przekroczenia granicy wystarczy  portfel. Jego zasobność wyznaczać będzie turystom na bieżąco indywidualne trasy pomiędzy wiodącymi na pokuszenie mini -dzielnicami. 

Waluta: euro lub/i złoty.

Język urzędowy obowiązujący: angielski.

Wprawdzie plakaty nawołują do odwiedzania centrum po polsku, ale jest to ukłon wyrachowany i co do centymetra zimno wymierzony. Ewidentna przynęta na tych, co to w gębie mają tylko język ojczysty. 
A’PROPOS
Długo trwały dyskusje nad miękką spółgłoską uparcie tkwiącą w mianowniku pierwszego członu nazwy tego państwa w państwie. WTF?! – powtarzali uparcie imperialiści, żądając zniesienia nie dającego się im okiełznać dziwnego przecinka. Koniec końców, po burzliwych debatach, umieszczono nad eN ekstrawagancki myślnik. Kreskę stabilną. Poziomą i prostą. Kompromis ten to świetne zagranie marketingowe. Takiej litery nie ma w alfabecie. Wnosi więc ona do nazwy słodki element egzotyki. Bardzo kuszący. Wobec takiego detalu Polak nie pozostanie obojętnym, gdyż i bo od wieków bez umiaru chwali wszystko to - co cudze i w tym - co obce - wysoce się lubuje. 

Na uroczystą galę otwarcia granic tyciego kraju o wysokim PKB szykuje się też jego najbliższy sąsiad (albo sublokator – do końca to jasne dla mnie nie jest) mianowicie: PKP, która już zapowiada na ten dzień opóźnienia wyjazdów pociągów z miasta. Zrobimy wszystko, by  umożliwić pasażerom spokojne zwiedzanie tego pięknego centrum. A ponieważ wielkość obiektu urodzie jego ogromnej nie ustępuje  - na godzinnym poślizgu w rozkładach jazdy się nie skończy. Tak mniemam.



*)Wpis zawiera dość dużo elementów z wyobraźni  autora
ACZKOLWIEK, nie wiadomo, czy fantazja ta naprawdę jest chora
:)

2 komentarze: