piątek, 15 października 2010

Sanepid

- dzień dobry, moje nazwisko Inspekcja Sanitarna, wpadłam na kontrolę.
- Ach… dzień dobry Waszmość Pani, proszę spocząć między nami. My w zgodzie z prawem stoimy …
- tjaaaa. Pozwoli pani, że my TO zbadamy i ostatecznie ustalimy.
- tak czy inaczej, my się kontroli nie boimy, choć teraz trochę chojraka stroimy. Warunki higieniczne mamy na poziomie, badania epidemiologiczne cyklicznie prowadzone. Bardzo proszę oto zestawienia, nie ma w nich ani jednego uchybienia…
- och, to świetnie proszę pani, zatem zajmę się protokołami.
- .. ależ oczywiście, proszę pisać. Byle dobrze.
- hahahahah... Będzie zgodnie z prawdą, nie ma bata.
- hahahahah (tam-do kata!)

Pani siedzi, meldunki płodzi,
gdy nagle do biura koleżanka wchodzi
wchodzi i rzecze
- w sali obok leży chyba zdechła mysz… (sic!)
-?
- to co robimy?

Nie wiem. A kysz?!!!!!
:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz